Dla kogo festiwal za 12 tysięcy?
miasto Lubawa, Polecamy, Rozrywka, Społeczeństwo, Wiadomości środa, Sierpień 10th, 2011Lubawa | Festiwal Piosenki Innej organiozwany w Lubawie przyciągnął garstke publiczności. Krzesła poustawiane w Łazienkach najczęściej były puste, widać na nich wykonawców, organizatorów, pojedyncze osoby, które, widząc imprezę, przysiadały na chwilę, by niedługo potem odejść. Humory dopisywały tylko wykonawcom poezji śpiewanej, jak i organizatorom. Nie da się na złą pogodę zrzucić braku zainteresowania wyjątkowo niszowym festiwalem. Czy aż trzy dni musi trwać ta impreza? Czy na pewno ten typ imprezy służy rozwojowi kulturalnemu mieszkańców? Patrząc na uczestników (nie było prawie NIKOGO z Lubawy) i na niewielką ilość widzów pytanie o zasadność organizacji wielodniowego festiwalu z pieniędzy PUBLICZNYCH [12 tys. zł – przyp.red.] nasuwa się samo… Jeśli Lubawę na to stać – zgoda, ale może są inne zadania, na które nie wystarcza pieniędzy z kasy miasta, a wzbudzają większe zainteresowanie mieszkańców. | Aleksandra Skubij |















faktycznie lepiej wydać ok. 100 tys. na dwudniową popijawę na stadionie.
Ten artykuł to żenada
”…może są inne zadania, na które nie wystarcza pieniędzy z kasy miasta, a wzbudzają większe zainteresowanie mieszkańców.”- tak, zaproście BOYSów
Jak dla mnie bardzo słaby artykuł, albo raczej marna prowokacja;) Mieszkańcy faktycznie dali dupy i tutaj trzeba przyznać rację. Jeśli chodzi o sam festiwal to poziom był naprawdę wysoki, świetni muzycy, bardzo dobra muzyka. Nieobecni moga tylko żałować. Piosenka “Inna”, to jak powiedziała pani redaktor muzyka zupełnie niszowa i nie każdy musi być jej wiernym fanem. Jasne w mieście można ogranizować imprezy disco polo, które przyciągną rzeszę słuchaczy, pozostaje tylko pytanie co tak owe mają wspólnego z kulturą? Jeśli instytucja miejskiego ośrodka kultury w mieście ma służyć ilościowemu “przyciąganiu” odbiorców na imprezy, to nasuwa się kolejne pytanie, o potrzebę jej funkcjonowania. Jeśli media tego nie pojmują, trudno się dziwić mieszkańcom.
Dla mnie ten festiwal
dziękuję włodarzom miasta za wydanie dla mnie 12 tys. Jestem bardzo zadowolony i czekam na kolejny FPI
może jak dojdzie do 20 tys. to będą lasery
pozdro
Znam Lubawski Festiwal na razie tylko z (licznych) relacji i nagrań interetowych i radiowych, i sądzę, że jest bardzo wartościową imprezą — wielu występujących twórców (często bardzo młodych) zaskakuje wysokim artystycznym poziomem i dojrzałością, i prezentuje przejmujące i poruszające utwory. Dobrze, że w internecie można ich recitali posłuchać.
Skoro publiczności jest mało, to może warto zainwestować w szerszą promocję skierowaną nie tylko do mieszkańców Lubawy, lecz przede wszystkim do przyjezdnych turystów, których w bliższej i dalszej okolicy jest chyba w sierpniu sporo.
Dla kogo? Na pewno nie dla szanownej Pani. Jako mieszkance Lubawy jest mi przykro, że media zamiast promować takie wydarzenie stawia je w złym świetle. Zdjęcie umieszczone w artykule jest mylnym obrazem, gdyż nie ukazuje wszystkich zgromadzonych. Było ich o wiele więcej, o czym doskonale wiem, bo przychodziłam tam każdego dnia bez względu na pogodę, która faktycznie nie była rewelacyjna… Jednak warunki niesprzyjające festiwalowi i gusta mieszkańców miasta nie uprawniają Pani do oceniania potrzeby odbywania się owego festiwalu… A co do humorów, myślę że były doskonałe, chyba że przeprowadziła Pani jakąś sondę wśród słuchaczy…?
Ten artykuł jest po prostu absurdalny.
W naszym kochanym mieście, pełnym parkingów i ruin, znajdują się jednak jeszcze takie osoby, które potrafią docenic wkład Pana Piotra Szauera w szerzeniu kultury, a ewidentnie nie jest nią pani redaktor.
Jednym z problemów festiwalowych jest wielka opornośc mieszkańców Lubawy na przyswojenie wyżej wymienionej kultury. “nie trafia” do nich ta muzyka, a szkoda. Gdyby media promowały tego typu wydarzenia, publicznośc byłaby większa.Ciężko jest zmienic mentalnośc ludzi, którzy wolą bawic się przy pustej i bezwartościowej muzyce disco polo, popijając przy tym ciepłe, rozwodnione piwo. Z całą pewnością ten zakłamany artykuł nie pomoże w promowaniu Festiwalu Piosenki Innej
Dobra, ogólnopolska impreza, na świetnym poziomie za naprawdę niewielkie pieniądze. Ten festiwal to promocja Lubawy warta dużo więcej niż te 12 tys. Tyle mógłby kosztować może jednosekundowy spot reklamowy w telewizji, a tu przez kilka dni mamy Lubawę na ogólnopolskich portalach,w prasie, a nawet telewizji (podobno m.in. w Faktach TVN).
Witam. Pozwolę sobie na kilka słów komentarza. Pierwszy raz miałem przyjemność być na Festiwalu.Ale na pewno nie ostatni. Prowadzenie, atmosfera itp. a przede wszystkim muzyka stały na wysokim poziomie. Cóż, nie na darmo spędziłem kilkanaście godzin jako widz, słuchacz i jak by nie patrzeć media. Amatorskie i kiepskie — ale lepsze to niż nic. Lubawa jest specyficznym grodem ze specyficznymi mieszkańcami. Muszą się przyzwyczaić, zrozumieć i nabrać chęci. Nie krytykujmy tego co się dzieje DOBREGO w mieście bo pozostanie nam samo zło. Bezpłatna promocja w internecie Festiwalu — reprezentującego miasto jest tysiące razy więcej warta niż te grosze wydane na imprezę. Podam tylko jeden przykład: “takie małe miasteczko a tyle się dzieje — tak trzymać” — to fragment maila byłego mieszkańca Lubawy z Anglii. I nie tylko Polacy to oglądają. Na YT mam statystyki wejść… 1/3 ich jest spoza RP.
Nie rozumiem polityki uprawianej przez lokalne (z mojego punktu widzenia) media. Cóż, skoro takie jest społeczne zapotrzebowanie na kreowanie opinii ? Sorry, że dopiero teraz — ale z zasady nie czytam tego wydawnictwa. A szkoda