Camerata z lubawskim akcentem
Fotorelacje, Polecamy, Rozrywka, Społeczeństwo, Wiadomości sobota, Październik 8th, 2011W lekkim repertuarze zaprezentował się w sobotę (24 września) iławskim melomanom Chór Camerata, który świętuje w tym roku 25-lecie swojej działalności.
Licznie zgromadzona publiczność z zadowoleniem wsłuchiwała się w ponadczasowe szlagiery uznanych wykonawców, cenionych na całym świecie. Była to jednocześnie muzyczna eskapada przez kraje, w których Camerata występowała. Chórzyści przypomnieli m.in. „Mamma Mia” szwedzkiej Abby, „Pola elizejskie” – Francuza Joe’a Dassina czy „Cudowny świat” Louisa Armstronga i XiX wieczną „Kalinkę” Łarionowa.
Tę pieśń ludową wykonał jako solista Jan Sarnowski, który ze swoją koleżanką z Lubawy Magdaleną Waldan śpiewa w chórze już 11 lat. Nieco krótszym stażem może się pochwalić tegoroczna studentka Natalia Krauzewicz.
Prócz śpiewania członkowie chóru dzielili się wrażeniami z licznych wojaży krajowych i zagranicznych; wspominano czasem w tonie humorystycznym przygody z pobytu na Majorce, Litwie, ale była również okazja do odświeżania pamięci, jakie były początki Cameraty.
Powstanie chóru zawdzięczamy Hipolitowi Szalkiewiczowi, Janowi Kiersnowskiemu i Waldemarowi Okołowskiemu. Zanim nastała era Honoraty Cybuli przez pierwsze kilka lat chórem kierowała Alicja Szymańska. Pod dyrygenturą Cybuli chór odniósł wiele sukcesów na krajowych konkursach. Dość powiedzieć, że był oceniany 18 razy, a wyróżniano go 19. W 13 występach okazał się najlepszy wśród ocenianych zespołów. W przeważającej większości Cameracie przyniosły laury wykonania muzyki sacrum
Sobotni koncert pokazał, że Camerata daje sobie doskonale radę z utworami typowo rozrywkowymi, których nie trzeba słuchać w skupieniu, a wprowadzają melomanów w radosny nastrój. Dobrej zabawy publiczności nie zepsuli nawet akustycy, który nie potrafili wznieść się na wysoki poziom wyznaczony przez iławski chór.
|pk, fot. Jacek Zabłoński|






























